Ochrona systemów w sektorze wodno-kanalizacyjnym nie jest już wyborem – staje się koniecznością.
Cyberataki oraz zakłócenia radiowe mogą bezpośrednio wpływać na stabilność operacyjną przedsiębiorstw,
narażając je na straty finansowe oraz osłabienie wiarygodności i reputacji.

Sabotaż i zakłócenia
Czy Twoja organizacja
jest na to przygotowana?
W opublikowanym niedawno raporcie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
(„Zagrożenia terrorystyczne i sabotażowe infrastruktury krytycznej 2025”) jednoznacznie wskazano, że ryzyka o charakterze sabotażowym, hybrydowym oraz teleinformatycznym coraz silniej oddziałują również na sektor wodno-kanalizacyjny. Nie są to już scenariusze teoretyczne — to zagrożenia, które mogą bezpośrednio wpłynąć na ciągłość operacyjną przedsiębiorstw, ich stabilność finansową oraz wizerunek.
W realiach narastających napięć geopolitycznych i coraz bardziej zaawansowanych form ataków na infrastrukturę krytyczną, nawet pozornie drugorzędne decyzje technologiczne — takie jak wybór systemu odczytu wodomierzy — nabierają strategicznego znaczenia. Od nich zależy dziś nie tylko sprawność działania systemów, lecz także zaufanie społeczne i bezpieczeństwo finansowe przedsiębiorstw wodociągowych.
Pozornie sprawny system
może stać się najsłabszym ogniwem
W wielu przedsiębiorstwach wodno-kanalizacyjnych nadal funkcjonują systemy odczytowe oparte na starszych technologiach radiowych, takich jak radio obchodowe, LoRa czy inne rozwiązania wykorzystujące pasma nielicencjonowane. Tego typu środowiska są z natury podatne na zakłócenia, ingerencje i manipulacje, ponieważ dostęp do nich nie jest w żaden sposób kontrolowany.
Pasma nielicencjonowane mogą być wykorzystywane przez każdego — wystarczy proste, ogólnodostępne urządzenie nadawcze, aby zakłócić transmisję danych, uniemożliwić odczyt wodomierzy, a w skrajnych przypadkach nawet celowo zafałszować wyniki pomiarów. To realne ryzyko, które często pozostaje niezauważone aż do momentu wystąpienia poważnych problemów.
Sabotaż brzmi abstrakcyjnie?
Europa pokazuje,
że to rzeczywistość
W ostatnich latach – również w Polsce i krajach ościennych – odnotowano liczne incydenty związane z zakłócaniem transmisji radiowej. Głośnym przykładem były sygnały typu „radio-stop” emitowane w pobliżu infrastruktury kolejowej, które doprowadzały do zatrzymań pociągów i paraliżu transportu.
Podobne działania obserwowano w sektorze energetycznym, gdzie ingerencje sygnałowe destabilizowały pracę sieci, a także w systemach komunalnych, prowadząc do utraty danych rozliczeniowych. W wielu przypadkach eksperci wskazywali na celowe działania sabotażowe, często powiązane z aktywnością obcych służb.
Ten sam krajobraz zagrożeń obejmuje dziś również infrastrukturę wodociągową. Choć mniej widoczna, jest ona równie krytyczna. Systemy działające w pasmach nielicencjonowanych są szczególnie narażone na podsłuch, zakłócenia i manipulację danymi. W niektórych regionach Polski niestabilność takich rozwiązań prowadziła do braku odczytów, błędów billingowych i eskalacji problemów finansowych. Co istotne — atak radiowy nie musi być kosztowny ani skomplikowany, aby okazać się wyjątkowo skuteczny.

Milczenie systemu może oznaczać
wielomilionowe straty
Nawet krótkotrwałe zakłócenie – niezależnie od tego, czy jest wynikiem przypadku, czy celowego działania – może doprowadzić do sytuacji, w której system przestaje przekazywać dane. Brak transmisji oznacza brak odczytów, a to z kolei prowadzi do braku rozliczeń i faktur. Efekt? Bezpośrednie zagrożenie dla przychodów i płynności finansowej przedsiębiorstwa.
W praktyce oznacza to m.in.:
- brak możliwości rozliczenia dużej liczby odbiorców,
- gwałtowny wzrost reklamacji i napięć społecznych,
- konieczność kosztownego powrotu do ręcznych odczytów,
- poważne ryzyko finansowe dla całej organizacji.
Wszystko to pokazuje, że systemy odczytowe muszą być projektowane nie tylko z myślą o funkcjonalności, ale przede wszystkim o odporności i bezpieczeństwie. W czasach, gdy infrastruktura krytyczna staje się celem cyberataków i zakłóceń radiowych, bezpieczeństwo technologiczne przestaje być dodatkiem – staje się warunkiem stabilnego funkcjonowania przedsiębiorstw oraz ochrony interesów odbiorców końcowych.
Sabotaż i zakłócenia – czy Twoje przedsiębiorstwo jest na to przygotowane?
Z najnowszego raportu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
(„Zagrożenia terrorystyczne i sabotażowe infrastruktury krytycznej 2025”) wynika jednoznacznie, że zagrożenia sabotażowe, hybrydowe oraz teleinformatyczne przestały być domeną wyłącznie sektora energetycznego czy transportowego. Coraz częściej dotyczą również branży wodno-kanalizacyjnej, realnie zagrażając ciągłości pracy spółek, ich stabilności finansowej oraz reputacji.
W warunkach rosnących napięć geopolitycznych i coraz bardziej zaawansowanych form ingerencji w infrastrukturę krytyczną, nawet pozornie techniczne decyzje — jak wybór technologii odczytu wodomierzy — mają dziś znaczenie strategiczne. Od nich zależy nie tylko sprawność systemów, ale także zaufanie odbiorców i bezpieczeństwo finansowe przedsiębiorstw wodociągowych.

System, który wydaje się bezpieczny, może być jego najsłabszym punktem
W wielu przedsiębiorstwach WOD-KAN nadal funkcjonują rozwiązania oparte na starszych technologiach radiowych, takich jak radio obchodowe, LoRa czy inne systemy wykorzystujące pasma nielicencjonowane. Tego typu środowiska są z natury łatwe do zakłócenia i trudne do zabezpieczenia, ponieważ dostęp do nich nie podlega realnej kontroli.
Pasma nielicencjonowane są powszechnie dostępne — często wystarczy proste urządzenie nadawcze, aby zakłócić transmisję danych, uniemożliwić odczyt wodomierzy lub nawet celowo wpłynąć na wyniki pomiarów. To zagrożenie, które może pozostać niewidoczne aż do momentu wystąpienia poważnych problemów operacyjnych.
Sabotaż to nie teoria – europejskie przykłady mówią same za siebie
W 2023 roku w Polsce oraz krajach sąsiednich odnotowano liczne przypadki ingerencji w transmisję radiową. Jednym z najbardziej znanych były sygnały typu „radio-stop” emitowane w pobliżu infrastruktury kolejowej, skutkujące zatrzymywaniem pociągów i paraliżem ruchu.
Podobne incydenty miały miejsce w sektorze energetycznym, gdzie zakłócenia sygnałowe destabilizowały sieci, a także w systemach komunalnych, prowadząc do utraty danych rozliczeniowych. W wielu przypadkach wskazywano na celowe działania sabotażowe, często powiązane z aktywnością obcych służb.
Ten sam model zagrożeń dotyczy dziś również infrastruktury wodociągowej. Choć mniej widoczna, jest ona równie krytyczna. Systemy działające w pasmach nielicencjonowanych są szczególnie podatne na podsłuch, zakłócenia i manipulację danymi, co w praktyce może prowadzić do braku odczytów, błędów billingowych i narastającego chaosu finansowego. Co istotne — atak radiowy nie musi być ani kosztowny, ani skomplikowany, aby przynieść poważne skutki.
Cisza w systemie może oznaczać realne straty finansowe
Nawet krótkotrwałe zakłócenie — przypadkowe lub celowe — może sprawić, że system przestanie przesyłać dane. Brak transmisji oznacza brak odczytów, a to bezpośrednio przekłada się na niemożność wystawiania faktur. W konsekwencji pojawia się realne zagrożenie dla płynności finansowej przedsiębiorstwa.
W praktyce skutkuje to m.in.:
- brakiem możliwości rozliczenia dużej liczby odbiorców,
- gwałtownym wzrostem reklamacji i napięć społecznych,
- koniecznością awaryjnego powrotu do ręcznych odczytów,
- poważnym ryzykiem finansowym dla całej spółki.
Wszystko to pokazuje, że systemy odczytowe muszą być projektowane z myślą o odporności i bezpieczeństwie, a nie wyłącznie o funkcjonalności. W świecie, w którym infrastruktura krytyczna coraz częściej staje się celem cyber- i radiozakłóceń, bezpieczeństwo technologiczne przestaje być wyborem — staje się warunkiem stabilnego działania przedsiębiorstw oraz ochrony interesów odbiorców końcowych.
Czy system odczytowy można zmanipulować? Niestety tak – nawet z sąsiedniego budynku
Rozwiązania starszego typu, bazujące na lokalnej komunikacji radiowej, należą do szczególnie wrażliwych elementów infrastruktury. W praktyce wystarczy podstawowy sprzęt elektroniczny i wiedza techniczna, aby podsłuchiwać transmisję, zakłócać przesył danych, generować fałszywe odczyty lub wprowadzać szum do systemów rozliczeniowych.
Skutki takich działań bywają poważne: od nieprawidłowych rachunków i braków danych, przez falę reklamacji, aż po utracone zaufanie odbiorców i realne straty finansowe. W skrajnych przypadkach dochodzi do destabilizacji pracy całej organizacji i napięć społecznych.
Technologia i cyberbezpieczeństwo jako realna odpowiedź na nowe zagrożenia
W obliczu rosnących ryzyk coraz większe znaczenie zyskują stacjonarne rozwiązania komunikacyjne oparte na NB-IoT, działające w kontrolowanym, zamkniętym środowisku transmisyjnym — np. z wykorzystaniem prywatnego APN i we współpracy z zaufanym operatorem sieci. Takie podejście znacząco ogranicza zagrożenia charakterystyczne dla pasm nielicencjonowanych i pozwala zachować pełną kontrolę nad przepływem danych.
Jako producent elektroniki i rozwiązań IoT wskazujemy kluczowe elementy, które mają fundamentalne znaczenie z perspektywy cyberbezpieczeństwa i zgodności regulacyjnej:
- komunikacja w pasmach licencjonowanych, minimalizująca ryzyko zakłóceń i ingerencji z zewnątrz,
- eliminacja lokalnych interfejsów komunikacyjnych, co ogranicza możliwość nieautoryzowanego dostępu,
- pełne szyfrowanie transmisji danych typu end-to-end,
- ciągła dostępność danych w czasie rzeczywistym, niezależnie od warunków środowiskowych,
- całodobowy monitoring i wsparcie techniczne, umożliwiające szybką reakcję w sytuacjach kryzysowych.
Tak zaprojektowane rozwiązania nie tylko odpowiadają na aktualne zagrożenia, lecz również wspierają długoterminowe zarządzanie ryzykiem w sektorze wodno-kanalizacyjnym.
Cyberbezpieczeństwo
w wodociągach –
podstawa stabilności na lata
W specjalnym raporcie przygotowanym przez Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jednoznacznie wskazano, że infrastruktura wodno-kanalizacyjna stanowi potencjalny cel cyberataków, głównie ze względu na niewystarczające zabezpieczenia lokalnych systemów. Autorzy raportu zwracają uwagę, że wiele instalacji opiera się na technologiach sprzed ery powszechnego internetu, co czyni je szczególnie podatnymi na działania hybrydowe.
Ataki mogą być wymierzone zarówno w systemy przesyłowe, jak i warstwę teleinformatyczną, prowadząc do paraliżu operacyjnego, strat finansowych oraz poważnych konsekwencji wizerunkowych dla podmiotów odpowiedzialnych za świadczenie usług kluczowych. W tym kontekście bezpieczeństwo cyfrowe przestaje być dodatkiem — staje się fundamentem stabilnego funkcjonowania nowoczesnych przedsiębiorstw wodociągowych.
W realiach narastających zagrożeń dla infrastruktury krytycznej, w tym systemów wodociągowych, rezygnacja z inwestycji w bezpieczeństwo oznacza poważne i wielopoziomowe konsekwencje. To ryzyko zaburzeń w rozliczeniach, podatność na działania sabotażowe, możliwość sankcji prawnych, a także utrata reputacji i zaufania mieszkańców. Dziś cyberbezpieczeństwo nie jest dodatkiem, lecz podstawowym wymogiem funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa wodociągowego.
W świecie coraz większych napięć geopolitycznych i dynamicznie rozwijających się zagrożeń technologicznych brak wdrożenia stabilnych i bezpiecznych systemów odczytowych naraża PWiK na wymierne straty — finansowe, operacyjne i wizerunkowe. To wyzwanie wykracza poza samą technologię. Chodzi o odpowiedzialność za ciągłość dostaw wody, bezpieczeństwo infrastruktury i społeczne zaufanie. Niezabezpieczone systemy stają się łatwym celem, a konsekwencje mogą zaważyć na przyszłości całej organizacji.
Nie odkładaj działań na moment kryzysu. Poznaj już dziś nasze inteligentne i bezpieczne rozwiązania technologiczne.
Plum pomaga zadbać o bezpieczeństwo infrastruktury
Plum od lat tworzy nowoczesne rozwiązania dla sektora wodno-kanalizacyjnego, projektowane z myślą o bezpieczeństwie. Moduł telemetryczny MacIQ WM działa w licencjonowanych pasmach, wykorzystuje NB-IoT zapewniające łączność nawet w trudnych lokalizacjach oraz oferuje konfigurowalne alarmy wykrywające ingerencje i próby demontażu. Dzięki temu infrastruktura wodociągowa pozostaje bezpieczna i pod stałą kontrolą.